Rok temu wychodziłem z życiowego gówna. Teraz zaszedłem dalej niż kiedykolwiek. Czuję to i bardzo mnie to cieszy. Od ponad 3 lat nie było za ciekawie. Teraz stoję o własnych siłach i żyję. Było mi trudno, Przez ten cały okres czasu zmagałem się z różnymi problemami, byłem zbyt słaby, żeby je wszystkie zwalczyć. Nadal jestem słaby i wiem, że czeka mnie jeszcze więcej kłopotów. Jednak od pewnego czasu postrzegam świat inaczej. Moje wspomnienia nie są czarno-białe, tylko kolorowe, jestem weselszy, przytyłem. Nie dałbym rady gdyby nie moi przyjaciele, nawet, ci których nie ma, mimo wszystko nauczyłem się wielu rzeczy od tych ludzi. Zrozumiałem, że nie mogę wiecznie oceniać ludzi, jak i siebie. Żyję własnym życiem i staram się na wszystko patrzeć obiektywnie. Żyję w zgodzie ze swoim ciałem. Okres głodowania i obrzydzenia do samego siebie po prostu minął. Już wiem, że jestem idealny jako ja, moja sylwetka wygląda jak wygląda tylko i wyłącznie przez moje lenistwo i ja to akceptuję zamiast użalać się nad sobą. Pomagam, zamiast przechodzić obojętnie. Dzielę się dobrymi radami ze wszystkimi dookoła. No i co najważniejsze, wybaczyłem. Wybaczyłem wszystkim, którzy kiedykolwiek mnie zranili, wybaczyłem tym, którzy podstawiali mi nogi w szkole, rzucali wyzwiskami. wybaczyłem też tym którzy mnie uderzyli, demolowali dom, kłamali, śmiali się ze mnie, wytykali błędy. Odpuściłem, często szukałem zemsty, chciałem zabijać! Już nie chcę. Chcę żyć w zgodzie ze wszystkimi.
I chociaż czasem mi smutno i czasem jestem zły na siebie to wiem, że na tym świat się nie kończy. Dam radę, no chyba że kiedyś potrąci mnie samochód albo wypadnę z okna i skręcę kark. Wtedy się skończy. Ale to tylko moje mroczne wizje.
"W tej chwili czuję się samotny, chcę żebyś tu był. Przytul mnie, proszę i nigdy nie opuszczaj."
Casper Harold Smith x
W tym co piszesz czuć emocje. I mimo, że jestem tu pierwszy raz, to już czuje ciepła aurę bijącą od tego bloga ;)
OdpowiedzUsuńCieszy mnie to naprawdę, że ci się udało. Dla swoich przyjaciół jak i tych byłych nie poddawaj się, wierzę że codziennie będziesz uśmiechnięty. Trzymaj się ciepło bo ja nie mogę cię niestety przytulić.
OdpowiedzUsuń